Ostatnio używam Windowsa, bo nie mam czasu na Linuksa. Niestety zawiodłem się na tym systemie, jego użytkowanie wymaga poświęcenia dużej ilości czasu. Jednak lubię Linuksa i mam go jako drugi system, do którego wracam z sentymentem :D W wielu względach jest lepszy od Windowsa, ale niestety w kluczowych dla mnie kwestiach Windows wygrywa.
Ale nie o tym chciałem pisać. Niedawno kupowaliśmy Windowsa. Postanowiłem zorientować się w cenach i ofertach. Na Allegro pełno jest ofert sprzedaży rzekomo oryginalnego Windowsa za ok. 100 zł, a nawet taniej. Czy jednak rzeczywiście można nabyć oryginalnego Windowsa za taką cenę? Dlaczego tak tanio, skoro w sklepie jest kilka razy drożej (ok. 320 zł)? Rozsądny człowiek zanim wyda swoje pieniądze przeanalizuje fakty. Fakty są takie że dziesiątki ofert sprzedaży Windowsa na Allegro jest oszustwem.

Dlatego przed zakupem zalecam ostrożność i polecam przeczytać ten artykuł: http://pclab.pl/art33424.html
Osobiście polecam kupno w sklepie. Dlaczego? Ponieważ często bardzo trudno jest odróżnić oryginał od pirata – przeczytaj artykuł z pclab.pl który podałem wyżej. Ceny rzeczywiście oryginalnego Windowsa na Allegro niewiele różnią się od cen sklepowych. Być może uda Ci się zaoszczędzić parę złotych kupując od prywatnej osoby, jednak prawdopodobieństwo że zostaniesz oszukany jest zbyt duże by ryzykować. Szkoda że Allegro pozwala oszustom działać na tak dużą skalę.
Polecam używanie programów na licencji GNU, czyli tzw. wolne oprogramowanie. Dlaczego wolne? Ponieważ posiadają ogólnodostępny kod, do którego może zajrzeć każdy (programista). Programy te są darmowe i często są równe pod względem jakości do tych kosztujących setki złotych. Mam tu na myśli np. całkowicie darmowy, profesjonalny pakiet biurowy Open Office, niczym nie ustępujący pakietowi Microsoft Office kosztującemu setki złotych.
Również systemy Linuks są na licencji GNU.
Wspieraj wolne oprogramowanie.
Zapraszam serdecznie na nową stronkę: www.spurgeon.one.pl
I zachęcam do czytania tekstów wielkiego sługi Bożego, Czarlsa Spurdżena.


Polecam serwis Grooveshark, dzięki któremu możemy legalnie słuchać muzyki. Możemy tworzyć własne listy odtwarzania (playlisty) lub odtwarzać playlisty stworzone przez innych.
Przerzuciłem się na Grooveshark od kiedy Last.fm stał się płatny. Aby słuchać muzyki wymagany jest flash, muzyka odtwarzana jest w przeglądarce.
Aby uniknąć zawiech, muzykę z Grooveshark odtwarzam w innej przeglądarce niż ta, w której surfuję w Internecie.
Kilka playlist, które polecam:
Casting Crowns
Jeremy Camp
Todd Agnew
Steve Camp
Keith Green
Aby słuchać muzykę z powyższych linków trzeba chwilę poczekać i kliknąć Listen to Playlist.
Zapraszam wszystkich na spotkanie z pastorem McCarty z San Jose California, który przyjedzie do Siedlec i powie kilka ciekawych rzeczy 16 i 17 października:

Postanowiłem umieścić z prawej strony, na pasku bocznym, miniblog. To tak dla równowagi – blog główny będzie bardziej poważny, notatki bardziej przemyślane, a miniblog to miejsce na różne, luźne “pierdoły”, ale też ciekawe linki, na które często napotykam podczas surfowania po sieci, i inne ciekawostki, a także niusy z moich przygód życiowych :-D Najlepsze linki będą trafiać do niedawno stworzonego działu “Linki” (na górze). To co mi się najbardziej podoba w tym miniblogu, to możliwość łatwego pisania na nim, nawet za pomocą komórki. Wystarczy, że wyślę SMS’a na specjalny, zapisany w mojej komórce, numer i wiadomość pojawia się automatycznie na miniblogu. Dlatego informacje na nim są bardzo aktualne :-)
Zanim wybrałem ten rodzaj minibloga (blip.pl), przejrzałem kilka innych i niestety ten był najbardziej odpowiedni jak dla mnie. Niestety dlatego, że właścicielem serwisu oferującego ten miniblog, jest znana ze swej kiczowatości i awaryjności, firma “padu-padu” (gadu-gadu). Poza tym, nie podoba mi się, że blog jest we flashu, i ma obciachowe logo “blip”. Ale to da się przeżyć. Wcześniej spodobał mi się Twitter.com, jest dużo ładniejszy i podejrzewam, że bardziej solidny, ale zrezygnowałem z niego z powodu olbrzymiej kwoty za wysłanie SMSa – 60 gr (ponieważ jest to zagraniczny serwis i aby dodać wpis z Polski, trzeba wysłać SMS na numer z Anglii).
Na stronie blip.pl wyczytałem, że mają dodać nowe motywy minibloga, więc mam nadzieję, że niedługo (albo i długo) mój miniblog zmieni wygląd (i zmienię go z flashowego na html’owy).
Niedawno serwis z grami online Kurnik.pl został wystawiony na allegro. Cena minimalna jaka została osiągnięta to 10 mln zł. Później i tak cena znacznie wzrosła. Ostatecznie okazało się, że osoby biorące udział “robiły sobie jaja”, a co ciekawsze – cała aukcja to jeden wielki “chłyt marketingowy”.
Wiele portali internetowych opublikowało nius, że Kurnik.pl jest na sprzedaż w serwisie allegro (gazeta.pl, wprost.pl, newsweek.pl, tvn24.pl i wiele innych). Po bodajże dwóch dniach aukcja została zamknięta, a Marek Futrega – twórca Kurnika skomentował całe zamieszanie tak:
Dnia 4 sierpnia w Pulsie Biznesu doniesiono, że Kurnik.pl poszukuje nowego partnera biznesowego.
Trzy inne publikacje podchwyciły temat, jednak bez zrozumienia treści. Na ich stronach pojawiły się sensacyjne wiadomości, że “Kurnik na sprzedaż”. Za 10 mln. Razem z kurami.
Tego nie można było tak po prostu pozostawić.
Kurnik został “wystawiony na aukcję”.
Nikt nie potraktowałby jej poważnie, ale jak w “poważnych” mediach podali, że “Kurnik na sprzedaż”, to musi być prawda.
I udało się.
Inne media dały się zrobić w bambuko.
O Kurniku było głośno na całą Polskę.
ROTFL!!!1
za: kurnik.pl/blog
Odpowiedź z klasą. Ciekawe tylko dlaczego link do aukcji pojawił się (na krótką chwilę) na głównej stronie serwisu Kurnik.pl ;) Wygląda na to, że Marek zrobił sobie tanią reklamę, po czym wyśmiał media które sam nakręcał, sugerując że nie ma nic wspólnego z aukcją.
PS: skoro już piszę o kurniku i allegro to polecam o wiele ciekaszą ofertę.
Ostatnie komentarze