Archiwum

Archiwum dla ‘Osobiste’ Kategoria

72 – MiniBlog

19 sierpień, 2009 1 komentarz

Postanowiłem umieścić z prawej strony, na pasku bocznym, miniblog. To tak dla równowagi – blog główny będzie bardziej poważny, notatki bardziej przemyślane, a miniblog to miejsce na różne, luźne “pierdoły”, ale też ciekawe linki, na które często napotykam podczas surfowania po sieci, i inne ciekawostki, a także niusy z moich przygód życiowych :-D Najlepsze linki będą trafiać do niedawno stworzonego działu “Linki” (na górze). To co mi się najbardziej podoba w tym miniblogu, to możliwość łatwego pisania na nim, nawet za pomocą komórki. Wystarczy, że wyślę SMS’a na specjalny, zapisany w mojej komórce, numer i wiadomość pojawia się automatycznie na miniblogu. Dlatego informacje na nim są bardzo aktualne :-)

Zanim wybrałem ten rodzaj minibloga (blip.pl), przejrzałem kilka innych i niestety ten był najbardziej odpowiedni jak dla mnie. Niestety dlatego, że właścicielem serwisu oferującego ten miniblog, jest znana ze swej kiczowatości i awaryjności, firma “padu-padu” (gadu-gadu). Poza tym, nie podoba mi się, że blog jest we flashu, i ma obciachowe logo “blip”. Ale to da się przeżyć. Wcześniej spodobał mi się Twitter.com, jest dużo ładniejszy i podejrzewam, że bardziej solidny, ale zrezygnowałem z niego z powodu olbrzymiej kwoty za wysłanie SMSa – 60 gr (ponieważ jest to zagraniczny serwis i aby dodać wpis z Polski, trzeba wysłać SMS na numer z Anglii).

Na stronie blip.pl wyczytałem, że mają dodać nowe motywy minibloga, więc mam nadzieję, że niedługo (albo i długo) mój miniblog zmieni wygląd (i zmienię go z flashowego na html’owy).

Categories: Internet, Osobiste

62 – Zmiany

9 lipiec, 2009 Dodaj komentarz

Od dzisiaj blog znajduje się pod adresem www.ian.one.pl.
Chciałbym również poinformować, że porzuciłem ksywkę Janoff, teraz wszędzie będę podpisywał się jako Ian. Dzięki uprzejmości moderatora mój nick na forum forum.protestanci.info został zmieniony z Janoff na Ian.

Wybrałem taki pseudonim z kilku powodów. Po pierwsze, Ian to moje imię w wersji anglojęzycznej. Po drugie, Ian ma bardzo dobre znaczenie – oznacza God is Gracious – Bóg jest Łaskawy. Po trzecie, człowiekowi o imieniu Ian zawdzięczam swoje imię :D dzięki piłkarzowi Ian Rush, którego ojciec był fanem :P

Dzięki za udział w ankiecie (tej z prawej strony), uzbierało się już 50 głosów. Wyniki mnie zdziwiły, bo niezbyt dbam o jakość bloga.. ale to pewnie na zachętę ;) anyway, dziękuję i obiecuję, że blog będzie coraz bardziej sensowny (i hope so).

Wyniki ankiety (25 luty - 9 lipiec 2009 r.)

Categories: Osobiste

61 – Rambo

7 lipiec, 2009 Dodaj komentarz

Na zdjęciu widzimy zadowolenie Janka z powodu złamanego obojczyka – po akcji z drogi powrotnej z pierwszego dnia pracy w Carrefourze.

“Skoro ja złamałem obojczyk… to co musiało stać się z asfaltem, w który uderzyłem?”

- wyraził swe zaniepokojenie Janek.

Categories: Osobiste

60 – BiblijneNauczania – kanał YouTube – zapraszam!

22 czerwiec, 2009 Dodaj komentarz

Witam po przerwie :)

Dawno nic nie pisałem więc pomyślałem, że warto by coś skrobnąć.. :)

Nie mam za bardzo czasu i weny na pisanie notek dlatego tylko podziękuję publicznie Bogu za zaliczenie (powiedzmy) 1 roku studiów i łaskę dalszego studiowania. Mam sporo pomysłów na te wakacje, m. in. będę próbował zrobić w końcu porządny komiks (do zobaczenia niedługo(?) na: www.punktzwrotny.com).

I co najważniejsze – zapraszam wszystkich na kanał BiblijneNauczania na YouTube!

www.youtube.com/BiblijneNauczania

Znajdziecie tam kazania z naszego zboru baptystycznego (www.baptysci.com.pl). Polecam, naprawdę warto.

Oglądajcie, komentujcie, subskrybujcie, linkujcie, dodawajcie do znajomych, ulubionych, itd. aby kanał stawał się popularny w sieci i ewangelia docierała do każdego :) Jakość dźwięku i nie tylko z czasem będzie wyższa.

Pozdrawiam.

PS: Strona prawdopodobnie niedługo znowu zmieni swój wygląd i adres (który to już raz?). Link podam w kolejnej notce.

53 – Janoffowe przypadki, odc. 1500.100.900

21 luty, 2009 Dodaj komentarz

Witam po długiej przerwie :) Było cicho, bo zmagałem się ze studiami. Dzięki Bogu udało się wszystko zaliczyć! :-)

Jak widać strona zmieniła adres, serwer i wygląd. Powodem zmiany było kończące się miejsce bazy danych na serwerze ovh (limit to tylko 4 MB). Tutaj nawet nie wiem jaki jest limit (i mam nadzieję, że się nie dowiem). Przy okazji zmieniłem dizajn strony :)

Poza studiami bawiłem się trochę komputerem, a konkretnie Linuksem. Doszedłem do wniosku, że najwyższy czas skończyć z nielegalnym oprogramowaniem (bo w końcu to kradzież). Na jakiejś stronce zobaczyłem ładną reklamę Linuksa Ubuntu i już po chwili… po dłuższej chwili.. Ok – po bliżej nieokreślonym okresie czasu – na moim lapku pojawił się nowiutki systemik. Początkowo było ciężko. Zdałem sobie sprawę, że trzeba będzie trochę przy tym posiedzieć żeby dało się pracować tak jak na Windowsie. Teraz miałem zainstalowane dwa systemy obok siebie, więc co raz skakałem to tu, to tam. Po kilku dniach stałem się Linux0wym hackerem ;)

Jak wiadomo Janoffy należą do istot ambitnych, toteż zgrabnymi ruchami kończyn górnych i opuszków palców, przy udziale mięśni poprzecznie prążkowanych zginacza i odwodziciela kciuka krótkiego, mięśni glistowych oraz mięśnia przeciwstawiacza palca małego i mięśni grzbietowych ręki połączonych ścięgnami z paliczkami dalszymi oraz ich synergistycznej i antagonistycznej pracy, nadającej precyzję ruchom manipulacyjnym palców (przepraszam, to przez te studia) wpisałem w DżudżL “najlepszy linuks”, “the best linuks”, itp. Z for, poradników dowiedziałem się, że jeśli jesteś ambitny, ale nie jesteś programistą-fanatykiem i nie zależy ci na tym by przyśpieszać działanie aplikacji o 2 sekundy kosztem kilku godzin kompilacji, to najlepszym wyborem jest Debian. W przeciwnym wypadku zainteresuj się Gentoo, Archem czy Slackware. Debian to solidny system, mający chlubną historię. Na jego podstawie powstało wiele dystrybucji Linuksa (m. in. wyżej wspomniany Ubuntu) i jest chwalony wśród użytkowników tego systemu.

Jak mówi staropolskie powiedzenie “wszystkie drogi prowadzą do Debiana”, tak i w moim przypadku sprawdziło się.

Debian GNU/Linux - popularna dystrybucja Linuksa

Oczywiście nie obyło się bez problemów, ale obecnie używam Debiana jako jedyny system i wszystko udało mi się skonfigurować. Google wiedzą wszystko o Linuksie. Linux jest systemem, dla którego powstało i ciągle powstaje bardzo dużo darmowych programów, jest w czym wybierać. Do tego program WINE umożliwia używanie aplikacji z Windowsa (niestety nie wszystkich). Linux Jest dobrym i bardzo prężnie rozwijanym systemem. Prawdopodobnie za parę lat będzie poważnym konkurentem Windowsa. W moim przekonaniu Linux jest o wiele lepszym systemem od Windowsa, do jego zalet można zaliczyć m. in:

• cenę (jest 100% darmowy),
• bezwzględne bezpieczeństwo – na Linuksa praktycznie nie ma i nie będzie wirusów mogących zaszkodzić komputerowi,
stabilność (nie zaskoczą cię zawiechy czy bluescreeny),
• proste aktualizacje,
• mnogość darmowych programów.

Oczywiście ma też wady:

• dość skomplikowana konfiguracja (trzeba poświęcić trochę czasu). Jednak są już przyjazne dystrybucje, np. Ubuntu (polecam), Mandriva, OpenSUSE, i parę innych, które nie powinny sprawiać większych problemów nawet początkującym.
•  fakt, że programy/sterowniki są produkowane przeważnie pod Windowsa.

Ogólnie POLECAM ;)

Wracając do tematu studiów – w ostatni czwartek pisałem ostatnie zaliczenie. Zaliczenie, które mógło decydować o tym czy nadal będę studentem AWF. O godz. 10:00 napisałem co trzeba, wyniki miały być wywieszone o 14:00. Wróciłem na stancję i ponad 3 h stresu.
Trochę stresu..
Zostało jakieś pół godz. do wyników aż z radia usłyszałem jakąś znaną nutę. Piosenka w j. angielskim, nigdy jej nie słyszałem. Ale melodię skądś znałem. Tak, tak, skądś to znam.. Tak! To “STU DĘT – Wierzę, że mogę zdać” :D Świetne pocieszenie mi zafundowali :) Bardzo lubiłem “STU DĘTA” jeszcze w liceum. Wcześniej nie wiedziałem nawet, że “STU DĘT” to przeróbka piosenki (I Believe I Can Fly – R. Kelly). Ze “STU DĘTEM” na ustach poszedłem na uczelnię sprawdzić czy znajdzie się mój numerek. Jest! :D

W końcu mam zupełny luz psychiczny jakiego nie miałem od wielu miesięcy :) Chwała Panu!

Categories: Osobiste

51 – Kazanie z mojego zboru :)

4 październik, 2008 Dodaj komentarz

43 – AWF

18 lipiec, 2008 Dodaj komentarz

Udało się :) Chwała Bogu

Jestem studentem na AWF w Białej Podlaskiej – kierunek WF :) a za rok najprawdopodobniej drugi, równoległy kierunek – fizjoterapia ;)

edit 9.07.2009: z tą fizjoterapią to gruba pomyłka była ;)

Categories: Osobiste

42 – Wyniki matury

2 lipiec, 2008 2 comments

YAY

Przedwczoraj zostały opublikowane wyniki matur, jestem z nich zadowolony.  Spodziewałem się gorszego wyniku. Mało mam ostatnio czasu, pracuje w NOMI (niewolnicza robota.. :/ ale tysiak będzie :D który zamieni się w mojego pierwszego laptopa ;) ). A właściwie 1010 zł, ponieważ dzisiaj dostałem 10 zł napiwku od klientów ;) Z polskiego rozszerzonego dostałem 64%, z angielskiego podst. 84%, z WOSu podst. 54%. Egzaminy na AWF w Białej Podlaskiej mam za sobą, jutro przede mną egzaminy w Wawie. Niecierpliwie czekam do 17 lipca kiedy wreszcie będę miał pracę, kurz i obciążony kręgosłup za sobą.. no i przede wszystkim będę miał CZAS. Praca w NOMI jest ciężka i niemiła, ale uczy człowieka szacunku do pracy, wytrwałości i cierpliwości i daje doświadczenie. Dlatego dla młodego człowieka, którym jeszcze jestem, to bardzo pożyteczna sprawa ;) Zamiast wojska, powinni zrobić obowiązkową pracę w NOMI :) (albo w jakimś innym podobnym miejscu). Wtedy byłby pożytek dla obu stron – dla młodego człowieka, który nauczyłby się w/w cech i dla firmy zatrudniającej owego człowieka.

Szkoda mi tylko straconego czasu, bo codziennie mam 8 godz. w plecy (a w soboty 10, bo brałem dni wolne na egzaminy), a po pracy jestem tak zmęczony, że nie mam sił nic konkretnego robić :)

Categories: Osobiste

41 – Html/CSS

24 maj, 2008 2 comments

W ostatnich dniach większość czasu spędzam przy tworzeniu stronki na mój nowy komiks “Pokolenie JPZ”. Niedługo opublikuję stronę, ale póki co polecam naprawdę ciekawy link, dzięki któremu można wykonać bardzo użyteczny i ładny efekt. Polega on na połączeniu trzech rzeczy (że to tak nieprofesjonalnie ujmę) – mapowanie obrazka (1), który jest w tle (2) + efekt rollover (3). Chodzi o to, że przykładową grafikę możemy umieścić w tle (2), a dodatkowo gdy w dowolnym miejscu najedziemy kursorem (1) to zmienia się jej wyznaczona przez nas część tej grafiki (3). Oczywiście do tych części można dodać hiperłącza. Dzięki temu skryptowi można wykonać mnóstwo ciekawych efektów, wystarczy odrobina fantazji i trochę umiejętności graficznych (no i podstawy w tworzeniu stron..). Ja użyłem go jedynie do wykonania menu na stronie. Piszę o tym, ponieważ znalezienie tego skryptu zajęło mi wieeeleee czasu a myślę, że jest on naprawdę świetny :)

(Zacząłem szukanie nie znając nazewnictwa. Musiałem dochodzić do tego malutkimi krokami, aż w końcu – po wpisaniu w Google: “map rollover background example” – eureka ;) ) ,

http://www.freecssmenus.co.uk/css_rollover_uk_map.php

Polecam również inne efekty z tej strony.

Oczywiście można dowolnie podmienić grafikę i rozmieszczenie elementów (do tego potrzebna jest jakaś znajomość html’a. Ja oczywiście robiłem to metodą prób i błędów – jak zawsze ;) )

Categories: Osobiste, Tworzenie WWW

40 – Matura 2008 – bzdura

9 maj, 2008 Dodaj komentarz

Witam po długiej przerwie spowodowanej maturami. Dziękuję Bogu, że mogłem napisać maturę i mam nadzieję, że dostanę dużo punkcików 8-). Jeśli nie, to trudno – świat się nie zawali (no chyba, że się zawali ale to jest mało prawdopodobne). Podczas przerwy stronka była nieaktywna z powodu modernizacji serwera, na którym stoi strona. Dopiero teraz, już praktycznie po maturze (została mi jeszcze tylko matura z angielskiego – ustna; właściwie to tylko formalność), zająłem się stroną. Gdybym wiedział, że wystarczyło jedynie zmienić nazwę jednego pliku na serwerze, to już dawno bym to zrobił.

Ale nie ważne. Ważne jest to, że maturę mam już praktycznie za sobą i już prawie oficjalnie mogę uważać siebie za dojrzałego obywatela ;p Pisałem podstawę z j. angielskiego i WOSu, a z j. polskiego rozszerzoną. Mało ambitnie, gdybym miał wybrać jeszcze raz to pewnie dodałbym jakiś przedmiot dodatkowy (np. rozszerzoną geografię). Poziom rozszerzony znaczenie zwiększa szanse na dostanie się na wiele uczelni (punkty z poziomu rozszerzonego często liczone są podwójnie). Żałuję, że zmieniono system pisania matur sprzed 2 lat kiedy każdy maturzysta pisał jednocześnie poziom podstawowy i rozszerzony (można było nie zdać rozszerzonego tylko podstawowy a matura i tak była zdana). Teraz niestety jest inaczej :( (nie rozumiem dlaczego zmieniono ten dobry i logiczny system, ale domyślam się, że komisji nie chciało się sprawdzać tylu prac..). Teraz trzeba decydować – należy określić czy chce się zdawać poziom podstawowy czy podjąć ryzyko pisania poziomu rozszerzonego. I pojawia się problem, ponieważ trudno mi ocenić moje szanse na zdanie rozszerzonego. Wolałem nie ryzykować i wybrałem WOS oraz j. angielski podstawowy by mieć pewność, że zdam maturę. Być może udałoby mi się napisać oba te przedmioty z dobrym wynikiem na poziomie rozszerzonym.. :/ Często poziom rozszerzony bywał łatwiejszy od podstawowego ;|

Bardzo trudno mi powiedzieć jakie będą wyniki, bo nie znam tzw. “kluczów”, czyli wzorców wg. których powinno się pisać maturę. Do “kluczów” maturzyście mają ogromny żal, ponieważ wielu uważa, że każą one maturzyście dostosowywać swoje odpowiedzi (szczególnie tyczy się to j. polskiego) do określonego wzoru, schematu, co preferuje uczniów “kujonów”, a dyskryminuje indywidualizm, kreatywność i literacki polot. Bardzo prawdopodobne, że tak właśnie jest, o czym świadczy chociażby pewien eksperyment. Poproszono dwóch humanistów o napisanie matury. Okazało się, że jeden z nich nie zdał matury z j. polskiego, a drugiemu udało się to z wielkim trudem i niewiele brakowało by również oblał egzamin. Media głośno o tym mówiły zarówno w Internecie jak i w TV. Chciałoby się zacytować “Ferdydurke” Gombrowicza:

Nauczyciel westchnął, stłumił, spojrzał na zegarek i mówił.
- Wielkim poetą! Zapamiętajcie to sobie, bo ważne. Dlaczego kochamy? Bo był wielkim poetą. Wielkim poetą był! Nieroby, nieuki, mówię wam przecież spokojnie, wbijcie to sobie dobrze do głowy – a więc jeszcze raz powtórzę, proszę panów: wielki poeta, Juliusz Słowacki, wielki poeta, kochamy Juliusza Słowackiego i zachwycamy się jego poezjami, gdyż był on wielkim poetą. (…)
W tym miejscu jeden z uczniów zakręcił się nerwowo i zajęczał:
- Ale kiedy ja się wcale nie zachwycam! Wcale się nie zachwycam! Nie zajmuje mnie! Nie mogę wyczytać więcej niż dwie strofy, a i to mnie nie zajmuje. Boże, ratuj, jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca? – Wytrzeszczył oczy i usiadł, grążąc się w jakieś bezdenne przepaście. Naiwnym tym wyznaniem aż się zakrztusił nauczyciel.
- Ciszej, na Boga! – syknął. – Gałkiewiczowi stawiam pałkę. Gałkiewicz zgubić mnie chce. Gałkiewicz chyba nie zdaje sobie sprawy, co powiedział?
GAŁKIEWICZ
Ale ja nie mogę zrozumieć! Nie mogę zrozumieć, jak zachwyca, jeśli nie zachwyca.
NAUCZYCIEL
Jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi, że go zachwyca.
GAŁKIEWICZ
A mnie nie zachwyca.
NAUCZYCIEL
To prywatna sprawa Gałkiewicza. Jak widać Gałkiewicz nie jest inteligentny. Innych zachwyca.
GAŁKIEWICZ
Ale, słowo honoru, nikogo nie zachwyca. Jak może zachwycać, jeśli nikt nie czyta oprócz nas, którzy jesteśmy w wieku szkolnym, i to tylko dlatego, że nas zmuszają siłą…
NAUCZYCIEL
Ciszej, na Boga! To dlatego, że niewielu jest ludzi naprawdę kulturalnych i na wysokości…
GAŁKIEWICZ
Kiedy kulturalni także nie. Nikt. Nikt. W ogóle nikt.
NAUCZYCIEL
Gałkiewicz, ja mam żonę i dziecko! Niech Gałkiewicz przynajmniej nad dzieckiem się ulituje! Gałkiewicz, nie ulega kwestii, że wielka poezja powinna nas zachwycać, a przecież Słowacki był wielkim poetą… Może Słowacki nie wzrusza Gałkiewicza, ale nie powie mi chyba Gałkiewicz, że nie przewierca mu duszy na wskroś Mickiewicz, Byron, Puszkin, Shelley, Goethe…
GAŁKIEWICZ
Nikogo nie przewierca. Nikogo to nic nie obchodzi, wszystkich nudzi. Nikt nie może przeczytać więcej niż dwie lub trzy strofy. O Boże! Nie mogę…
NAUCZYCIEL
Gałkiewicz, to jest niedopuszczalne. Wielka poezja, będąc wielką i będąc poezją, nie może nie zachwycać nas, a więc zachwyca.

Powyższy fragment pokazuje mniej-więcej jak powinna uczyć szkoła aby uczeń mógł dobrze napisać maturę 2008 :D

Chociaż moim zdaniem to nie do końca jest tak. Wybrałem j. polski rozszerzony nie dlatego, że jestem dobry z j. polskiego albo, że jestem kujonem. Prędzej dlatego, że jestem socjologiem :D Na maturze z j. polskiego nie liczą się bowiem zdolności humanistyczne, ale zdolności socjologiczne – trzeba przewidzieć co egzaminator chciałby żebym napisał ;) Brzmi to śmiesznie, ale tak imo właśnie jest. Jak ktoś trafnie zauważył na pewnym internetowym forum maturalnym: “Trzeba pisać jak idiota idiocie”.

Ogólnie oceniam maturę z j. polskiego i WOSu za najtrudniejsze jakie kiedykolwiek widziałem (w porównaniu z arkuszami maturalnymi z ostatnich lat). Mam jednak nadzieję (chyba nie tylko ja, bo pewnie wszyscy maturzyści w Polsce :D), że progi punktowe na studia będą niskie.. Teraz tylko czekam na wyniki, które zostaną ogłoszone 30 czerwca. Opłatę na studia trzeba wnieść przed zapoznaniem się z wynikami. Dzięki temu systemowi szkoły ładnie zarabiają.. oczywiście ze szkodą dla ucznia, ale co tam. Nie znając wyników matury muszę wybrać kierunki studiów – wiele osób przecież nawet nie zda matury, a musi bezpowrotnie zapłacić zazwyczaj kilkaset złotych.

Categories: Osobiste